„Mózg” David Eagleman. Recenzja

„Mózg” David Eagleman. Recenzja

„Mózg” David Eagleman Recenzja

Książka „Mózg. Opowieść o nas” to przystępne podsumowanie wiedzy o tym, co jest zamknięte w ludzkiej czaszce.

„Mózg” David Eagleman Recenzja w skrócie:

  • Autor: David Eagleman
  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Data wydania polskiego: 2018
  • Data wydania oryginału: 2015
  • Tłumaczenie: Aleksander Wojciechowski
  • Grafiki: czarno-białe zdjęcia, rysunki i grafiki
  • Liczba stron: 230 stron tekstu + 15 stron przypisów
  • Dla kogo?: Dla każdego. Idealna książka, jeśli za jednym zamachem chcemy poznać najważniejsze, co nauka wie o mózgu i umyśle
  • Moja ocena: 9/10. Świetna książka. Bez dłużyzn, za to napisana świetnym, żywym i obrazowym językiem.

Kilka słów o autorze

David Eagleman to amerykański neuronaukowiec. Wykłada na Uniwersytecie Stanforda. W pracy naukowej i jako przedsiębiorca skupia się na tworzeniu urządzeń zastępujących uszkodzone zmysły.

Świetny języki i obrazowy sposób przekazywania wiedzy to ogromna siła Eaglemana. Jeśli nie masz czasu na całą recenzję, to przeczytaj chociaż cytaty – nie pożałujesz.

Równie dobrze, co w książce, Eagleman wypada na wizji. Polecam film dokumentalny „The Brain”(2016). Niestety tylko w angielskiej wersji językowej.


Główne wątki i tematy

W książce „Mózg. Opowieść o nas” znajdujemy

Książka składa się z sześciu głównych części. Każda z nich ma charakter eseju naukowego. Autor „płynie” przez tematy. Robi to w dość uporządkowany sposób i przechodzi gładko od jednego zagadnienia do drugiego. Całość robi wrażenie swobodnego i spontanicznego opowiadania o mózgu. Ale w tle widać przemyślany i logiczny szkielet.

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Ponieważ nauka o mózgu rozwija się w zawrotnym tempie, trudno ogarnąć rozumem całość tej dziedziny, zastanowić się, jaki wpływ mają tego typu badania na nasze życie, streścić w jasny i przystępny sposób, co to znaczy być organizmem biologicznym. Niniejsza książka ma właśnie to na celu.

Część I. Ja czyli kto?

Zaczynamy od podstaw. W tym rozdziale autor wprowadza podstawowe pojęcia potrzebne do zrozumienia istoty działania mózgu. Rodzimy się z ogromnym potencjałem, ale ten potencjał potrzebuje stymulacji z zewnątrz, żeby się zrealizować.

Autor zgrabnie tłumaczy proces rozwoju, dojrzewania i starzenia się mózgu. Dowiadujemy się, jak działa pamięć, uczenie i czym jest neuroplastyczność. Eagleman próbuje na tej podstawie wytłumaczyć zjawisko świadomości. I podsumowuje: „to, kim jesteś, zależy od tego, do czego, sekunda po sekundzie, gotowe są twoje neurony„. Trochę masło maślane, ale nie można mieć pretensji do autora. Najtęższe umysły świata wciąż nie doszły do konsensusu, czym świadomość właściwie jest. Dlatego spokojnie możemy przyjąć definicję Eaglemana.

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Wasz mózg to niepohamowana istota zmiennokształtna, stale układająca na nowo okablowanie swoich obwodów, a ponieważ wy jesteście jedynie w swoim rodzaju, unikatowe będą też szczegółowe wzorce w waszych sieciach neuronów. Wciąż na nowo dokonujecie zmian w swoim życiu, dlatego wasza tożsamość stanowi ruchomy cel.

Część II. Rzeczywistość, czyli co?

Wszystko, co wiemy o świecie trafia do mózgu za pośrednictwem zmysłów. W każdej sekundzie tworzymy i aktualizujemy modele rzeczywistości. Problem zaczyna się, gdy nasze receptory działają w sposób nieprawidłowy. Albo gdy mózg ma problem z uzgodnieniem bodźców płynących z różnych zmysłów.

Postrzeganie, czyli percepcja jest głównym tematem drugiej części „Mózgu.” Przede wszystkim Eagelman opowiada o zdolności widzenia – ten zmysł jest obsługiwany przez jedną trzecią naszego mózgu. Gatunek Homo sapiens postawił na widzenie. I dzięki niemu poznaje świat. Ale słuch, dotyk, smak, węch, a nawet zmysł postrzegania upływającego czasu odgrywa dużą rolę w budowaniu mentalnego modelu świata.

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Gdybyśmy mieli postrzegać rzeczywistość taką, jaka ona rzeczywiście jest, bylibyśmy zszokowani jej bezbarwną, bezwonną, pozbawioną smaku ciszą. Tym, co otacza mózg, jest jedynie energia i materia. Jednak na przestrzeni milionów lat ewolucji mózg ludzki osiągnął mistrzostwo w przekształcaniu tej energii i materii w intensywne doświadczenie sensoryczne dające wrażenie funkcjonowania w otaczającym nas świecie.

Część III. Kto tu rządzi?

W tym rozdziale autor zmierza się z bardzo ciekawymi zagadnieniami. Rozpatruje po raz kolejny kwestię świadomość, także w kontekście nieświadomości. Zastanawia się, kiedy działamy na autopilocie i czy możemy w ogóle mówić o czymś takim, jak wolna wola.

Część IV. Jak to jest z tym podejmowaniem decyzji?

To jedna z największych zagadek i bolączek ludzkości. Jak to jest, że możemy jednocześnie czegoś chcieć i się tego brzydzić. Albo postanawiamy sobie jakieś działanie, a potem go nie wykonujemy. Chcemy i nie chcemy jednocześnie. Wyrzekamy się, a potem jak żaba znów wracamy do błota. Skąd bierze się w nas to rozdwojenie (a czasem roztrojenie, albo i „rozczworzenie”)?

Temu zagadnieniu David Eagleman poświęca cały osobny rozdział. Dowiadujemy się z niego, jak mózg decyduje, co ma wybrać, jak wyobraża sobie konsekwencje tych wyborów i jak konsultuje decyzje z ciałem. Autor tłumaczy również, jaką rolę w naszych działaniach odgrywa dopamina. I próbuje odpowiedzieć na pytanie: czy mamy w ogóle wolną wolę i możliwość podejmowania decyzji.

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Mózg człowieka składa się z niezliczonych, niekiedy konkurujących ze sobą obwodów, z których każdy dąży do zrealizowania własnych celów i pragnień. […]

Nasz mózg jest jak parlament neuronów, do którego dostało się ze wiele konkurujących ze sobą partii politycznych, które walczą ze sobą o to, kto będzie dzierżył ster państwa. […]

Stanowimy istoty niezwykle złożone, gdyż powoduje nami wiele popędów, a każdy z nich pragnie uzyskań nad nami kontrolę.

Część V. Czy wy w ogóle jesteście mi potrzebni?

To – jak można się domyślać – mój ulubiony rozdział w tej książce. Ale ponieważ od kilku lat neuronauka społeczna to mój konik, to niestety pozostawia niedosyt. Nie dowiedziałam się nic nowego, ale nie szkodzi. Wszyscy jesteśmy jak inżynier Mamoń i lubimy te piosenki, które już znamy.

To, co Eagleman streścił na 28 stronach, ja rozpisałam z detalami w książce „Życie towarzyskie mózgu. 21 powodów, by być z ludźmi”. Miło mi, że się zgadzamy w jednym:

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Prawidłowe funkcjonowanie mózgu zależy od sieci kontaktów społecznych, w której żyjemy. By przeżyć i należycie prosperować, nasze neurony potrzebują neuronów innych ludzić.

Część VI. Kim się staniemy w przyszłości?

Wyraźnie widać, że to ulubione zagadnienie Eagelmana. Autor jest optymistą – i słusznie. Wierzy, że ludzki mózg ma możliwość integrować informacje ze zmysłów zastępczych. A może nawet zbierać bodźce normalnie niedostępne i tym samym poszerzyć zakres percepcji środowiska.

Ja przyznam, że to jest dla mnie najmniej interesujący temat. Jasne, pomoc osobom, których narządy zmysłu są uszkodzone, to cel sam w sobie szlachetny. Ale wszystko ponad to – według mnie daremny trud. A już idea transhumanizmu w duchu Raya Kurzweila wywołuje we mnie tylko i wyłącznie nieprzyjemne ciarki na plecach.

Człowiek ma i tak zbyt wiele informacji o świecie, z którymi nie wie co zrobić. Dlatego dużo bardziej interesuje mnie poprawa zdolności kognitywnych i – jeśli wolno mi trochę pomarzyć – postaw moralnych. Mówiąc po ludzku – chciałabym, żeby człowiek przyszłości był „mądrzejszy”, zamiast mieć więcej wiedzy i informacji.

David Eagleman, „Mózg. Opowieść o nas”

Od tysięcy pokoleń, bez przerwy, ludzie przechodzili identyczne cykle życia: rodziliśmy się, zyskiwaliśmy kontrolę nad naszym kruchym ciałem, czerpaliśmy radość z jakiejś sensorycznej rzeczywistości, a potem umieraliśmy.

Nauka może dostarczyć nam narzędzi pozwalających wykroczyć poza tę ewolucyjną ścieżkę. Potrafimy już hakować nasz hardware, przez co nasz mózg nie musi pozostawać w takim kształcie, w jakim go odziedziczyliśmy. Potrafimy zasiedlać nowe obszary rzeczywistości sensorycznej, jak również nowe postaci naszego ciała. W końcu być może będziemy w stanie porzucić całkowicie nasze fizyczne kształty.


„Mózg” David Eagleman Recenzja

Eagelman syntetycznie podsumować współczesną wiedzę o mózgu. I robi to w sposób niemalże doskonały. Dla osoby, która stawia pierwsze kroki w świecie neuronauki ta książka to świetny start. Można znaleźć w niej większość najbardziej przełomowych wniosków i obserwacji na temat ludzkiego centrum dowodzenia.

Ja niestety miałam jednak niekiedy poczucie, że tematy są sprowadzone do świetnych bon motów, a razem tworzą trochę groch z kapustą. W każdym razie wychodzi z tego całkiem smaczna strawa dla umysłu czytelnika.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

buymecoffe.to

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Newsletter

Książki

Ostatnie wpisy

Ula Dąbrowska

Autorka. Biolożka, dziennikarka i pisarka.

Zajmuję się popularyzacją nauki. Najwięcej uwagi poświęcam mózgowi, neuronauce, ewolucji człowieka i psychologii. Prowadzę Podcast o Mózgu. Na początku 2021 r. ukazała się moja najnowsza książka Życie towarzyskie mózgu. 21 powodów, by być z ludźmi. W 2019 r. jako współautorka opublikowałam dwie książki: Spa dla Umysłu i Emo Notes.

Wyszukiwarka